Wszystko, co jest ważne, jest trudne

Dziś, w dniu moich 39 urodzin, ciągle myślę Szkocja Szkocja Szkocja. Każda decyzja, zanim będzie podjęta, myślę Szkocja, czy to mnie przybliży czy oddali od tego pięknego kraju, który dał mi męża, dziecko, nazwisko, tlen….

Proces wyprowadzki nie jest łatwy. Osoby, które byłyby zainteresowane wyprowadzką do Wielkiej Brytanii mogą odnaleźć ten wpis jako interesujący, mam nadzieję, że nie dołujący, bo nie jest łatwo osiedlić się na tej pięknej wyspie.

Najważniejsze to zrozumienie kolosalnych różnic jakimi rządzi się rynek nieruchomości w UK w porównaniu do Polski. Po pierwszej w Szkocji jest rynek właściciela. Na jeden dom/mieszkanie przypada średnio 20 chętnych. Inverness, gdzie chcemy się osiedlić cały czas się powiększa, jest to tak piękne miejsce, że nie dziwię się, że niełatwo jest tam się osiedlić. To właściciel wybiera i decyduje komu sprzeda lub wynajmie nieruchomość. Proces wynajmu, bo od tego chcemy rozpocząć nasz pobyt, wygląda następująco:

1. Oglądanie nieruchomości – obowiązkowe osobiście, niektórzy pozwalają, aby ktoś w Twoim imieniu zatwierdził nieruchomość, ale musi być to zaufana bliska osoba. My takiej w Szkocji nie mamy, albo napiszę inaczej – ci, którzy tam są nie mają możliwości nam pomóc.

Umawianie na oglądanie robi się na bieżąco, maksymalnie tydzień przed. Dlatego w naszym przypadku najpierw bukujemy lot, hotele i dopiero potem modlimy się, aby w tym terminie, gdy będziemy przebywać w odwiedzinach w Szkocji, były dostępne i interesujące nas nieruchomości i możliwość ich obejrzenia...

2. Aplikacja – gdy spodoba nam się nieruchomość, wtedy składamy wszystkie potrzebne dokumenty, aby o nią aplikować. Wynajem jest sprawą kredytową w UK, więc sprawdzana jest nasza zdolność kredytowa, historia w UK do 5 lat wstecz. My takiej nie mamy. Jesteśmy jak białe duchy, bez historii, bez papierów, to najgorsza sytuacja, w jakiej możesz być. Praktycznie nie masz szans, chyba że…. Trafi się właściciel, który zaakceptuje Twoje dotychczasowe dorobki zza granicy i/lub walizkę gotówki i zapłacisz za wynajem minimum pół roku z góry.

3. Nawet jeśli przejdziesz pozytywnie weryfikację kredytową i masz walizkę pieniędzy i tak nie masz gwarancji, że spośród pozostałych 20 chętnych, wybiorą ciebie. Wszystko jest oceną ryzyka, prawo chroni właścicieli i ich dobytek. To jest dobre prawo. U nas w Polsce ciągle jest wiele problemów na totalnie dzikim rynku wynajmu, który rządzi się swoimi prawami.

4. Przeprowadzka – gdy odnajdziesz swoją nieruchomość i pozytywnie zamkniesz temat możesz odebrać klucze. Dopiero wtedy zaczyna się zamykanie spraw w Polsce, pakowanie, wysyłka, wypisanie ze szkoły, zamknięcie kontraktów i innych polskich spraw.

Od momentu oglądania domu do momentu wprowadzenia się do niego, to czas około dwóch miesięcy. Cały proces decyzji jest długi, wymagający cierpliwości, wykonania wielu telefonów i rozmów z wieloma agentami, aby zrozumieć temat. Wbrew powszechnemu poglądowi nie jest nam ani łatwiej ani lżej niż każdej innej polskiej rodzinie, która zdecydowałaby się na taki krok. Nikt na nas w Szkocji nie czeka z otwartymi ramionami, nie mamy tam żadnych znajomości, zaczynamy od nowa. Dlatego ciągle w mojej głowie Szkocja Szkocja Szkocja😊

„Wszystko, co jest ważne, jest trudne.” Dlatego mierząc się z tym ogromnym, milowym krokiem patrząc w niebo mam w sobie tak dużo ufności i pewności, że wszystko nam się uda. Jesteśmy zgranym teamem. Mój mąż, mój syn i ja. Nasza trójka, niezwyciężona, niepokonana, mocna. I takie marzenie na moje urodziny, abyśmy zrealizowali nasze największe marzenia i otworzyli jeszcze szerzej skrzydła.



17 wyświetlenia

©2020 by Ola Mason.