Poradnik Wrażliwego Człowieka

PWC Poradnik Wrażliwiego Człowieka. Dlaczego taki jeszcze nie powstał?:)

Pisanie o tym jest objawem wrażliwości, obnażenia siebie, pokazania swojej bezbronności. Czy znasz to uczucie? Bezbronny, poddaję się, absolutnie duchowo goły, obnażony, przewrażliwiony, czujący ponad to, jak orchidea wśród mleczaków.

Pamiętam najszczęśliwszy okres mojego życia. To był czas dzieciństwa, szkoły podstawowej, czas beztroski, nudzenia się i dumania, czułam się wtedy bezpieczna, spokojna i radosna. Naprawdę to pamiętam. Potem zadziało się coś dziwnego czyli szkoła średnia a potem studia i praca i podróże i kariera i dziecko. Więc od 15 roku życia do teraz praktycznie nie miałam dłuższego (trwającego więcej niż 1 miesiąc) czasu, aby pobyć sama ze sobą, zrobić refleksję na swój temat, pogrzebać w serduchu głębiej i odpowiedzieć sobie na pytania: czy wszystko ze mną w porządku skoro ciężko jest mi odnaleźć się w świecie, czy świat jest już tak beznadziejny, że nie da się go uratować i czym jest to uczucie bezbronności, którego się wstydzę…

Teraz mam dużo czasu dla siebie i zamierzam z niego skorzystać. Nie szukam na siłę zajęcia i nie mam zamiaru zapychać dni głupotami. Każdego dnia daję sobie czas na refleksję, czego potrzebuję, co dzisiaj jest ważne, jak zrobić ten dzień, aby był dobry. Korzystam z tego przywileju odpoczynku i refleksji, bo nie wiem, jak długo on potrwa. Być może czekają na mnie kolejne pełne aktywności dni, ale teraz cieszę się, że mam czas i przestrzeń dla siebie, cieszę się bardzo.

W tym okresie dla mnie bardzo ważnym trafiają i przewijają się przez moje oczy i uszy różne lekcje, ważne lekcje innych ważnych ludzi. Wierzę, że nie pojawiają się one bez powodu. Wszakże gdy uczeń jest gotowy, wtedy pojawia się nauczyciel. I tak teraz pojawiły się lekcje Eckahrta Tolle, które były dla mnie objawieniem, a zaraz potem książka autorstwa Miguel Ruiz, a teraz Ted talk i dr Brene Brown. Te wszystkie lekcje pojawiły się bez mojego aktywnego poszukiwania, po prostu ktoś mi podarował, wspomniał i podsunął temat, zawsze trafiony w punkt, tego czego potrzebuję dzisiaj. Dziękuję.

Rozwój duchowy jest doświadczeniem i procesem. Potrzebujemy w tym procesie własnych znaków zapytania i nauczycieli, którzy rozwijają nasze wątpliwości. Moim dużym życiowym problemem była trudność ze zdefiniowaniem uczuć, jakich doświadczałam w życiu w związku z relacjami, związkami. Tak naprawdę nie wiem, w którym momencie mojego życia moja uczuciowość została obnażona i wyśmiana, złamana boleśnie, ale wiem, że rozpoczął się wtedy proces budowania muru, odrzucania innych w lęku przed zranieniem i praktycznie niemożność normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Poczucie winy, wstydu i lęku przykryte maską zabawiania, lekceważenia, unikania. Odnoszę wrażenie, że wielu z nas ma podobne odczucia. Chcemy tę wrażliwość ukryć w obawie, że zostanie wykorzystana, obnażona.

Teraz akceptując w pełni swoją wrażliwość, swoją uczuciowość, stoję naga duchowo bez cienia obawy, że ktoś lub coś może wyrządzić mi krzywdę, przykrość, zawód. W tej wrażliwości czuję odwagę. Bez tej wrażliwości nie będę przecież mogła kochać mojego syna, ani męża, ani nie będę mogła uśmiechnąć się szczerze i bez tej wrażliwości nie będę czuć nic, być może wtedy człowiek staje się odrętwiały. Ta odrętwiałość emocjonalna to największe niebezpieczeństwo.

Dlatego wybieram swoją wrażliwość, delikatność, wybieram ją i wspieram, ale zadaję sobie kolejne pytanie – jak żyć w dzisiejszych okrutnych czasach zachowując swoją wrażliwość? Jak wyjść do ludzi, którzy nie czują tego, co ja? Czy się otwierać na innych, jeśli tak to na ile? Dlatego pomyślałam sobie, że fajnie, jakby taki PWC powstał😊 Taka uniwersalna pigułka, ot kilka punktów – rób to, nie rób tego. Obawiam się, że jest to jednak bardzo głębokie prywatne doświadczenie, że każdy z nas musi sam sobie z nim poradzić.

Wierzę, że w ludzkim świecie czyha na nas wiele niebezpieczeństw i trzeba być czujnym, nie każdemu ufać, że warto być ostrożnym, zanim się człowiek całkowicie otworzy i zaufa. Wierzę też z drugiej strony, że każdemu trzeba dać szansę, że nie możemy z góry oceniać innych, bo ocena to kolejna twarz obronna przed zranieniem. Dlatego uczę się od teraz ochraniania swojej wrażliwości, dbania o nią, o swoje serce, o swoją duszę, jakże ona cenna, ale jednocześnie nie chowam się w domu, wychodzę do Was, jeśli jednak zdarzy mi się, że nie sprostam jakiemuś zadaniu, wybaczcie mi proszę, wciąż się uczę…😊




0 wyświetlenia

©2020 by Ola Mason.