Koniec miesiąca miodowego

Szkocja. #Stonehaven. Haven oznacza przystań. Moje miasto jest jak osłona, ochrona, spokój, bezpieczeństwo, czuję się tu wspaniale, tak wspaniale, że zarządzanie czasem jest tu teraz bardzo wskazane, gdyż mogłabym spędzać całe dnie na pięknych klifach, spacerując po plaży. Nasz pierwszy miesiąc pobytu dobiegł końca. Skończył się miodowy bal i wakacyjny szał, priorytety jednak są cały czas ważne: najpierw zdrowie: spacer, #medytacja, #joga i rozciąganie meridian, #aromaterapia, ugotowane dobre jedzenie, sen, książka, #uzdrawianie przez pępek, #mi ndfulness, równowaga, czas z dzieckiem - dyktando po polsku! joga z dzieckiem - bolące od rośnięcia nogi potrzebują rozciągania, uzdrawianie męża - też potrzebuje zabiegów, porządek, pranie, i planowanie spotkań: wizyty u mnie, zapraszam do gabinetu, uzdrawianie #czakr, ćwiczenia uzdrawiające, #tarot, #coaching, spotkania online, maile, aktualizacja strony, reklama, kontakty, rozmowy, spotkania przy kawie, wspólne lunche, #polonia w Aberdeen - jesteście wspaniali.


Jak to wszystko wymieniam mam tylko jedną myśl w głowie: muszę dbać o siebie, o swoją energię, aby poradzić sobie ze wszystkim, co przede mną. Jestem gotowa. Gotowa na wszystko. Gdy myślę o przeszłości, chce mi się płakać. Gdy myślę o przyszłości nadzieja miesza się z niepewnością. Tylko w teraźniejszości odnajduję prawdziwą radość i spełnienie. Ten moment, ten oddech - nareszcie oddech jest dla mnie radością! Nie boję się oddychać! Hurrah!


Płuca palacza pod ostawieniu nałogu regenerują się od 1 do 9 miesięcy. Czuję się tak samo. Odstawiona od smogu, chroniczny kaszel, odpuszczanie, z każdym dniem, tygodniem głębszy oddech. To trochę potrwa. Muszę być cierpliwa. Nigdy nie zapomnę mojej przeszłości i zawsze będę wdzięczna za to, że mogę wziąć głęboki wdech świeżego powietrza.


Ludzie. Niesamowita energia jest tutaj. To, czego doświadczam, kogo poznaję, przyjęcie mnie, nas z otwartymi ramionami, chęć pomocy, współpraca, kreatywność. Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Wiem, jak to jest męczyć się latami bez wsparcia otoczenia, a wręcz z wciskaniem mnie w dół. Zawsze będę pamiętać o swojej przeszłości i zawsze będę wdzięczna za to, że mam teraz wokół siebie wspaniałych i pomocnych ludzi.


Praca. Zapraszam. Lubię poznawać nowych ludzi. Mam doświadczenie i wiedzę. Co jednak jest najważniejsze w pracy uzdrowiciela to poznanie swojej duszy i akceptacja swojego przeznaczenia. To jest praca sama ze sobą, to trwa, ale tylko wtedy energia płynie i tylko wtedy można naprawdę pomagać.

Gdy poznaję drugiego człowieka zadaję sobie dwa pytania: czy mogę mu pomóc? oraz czy może być moim przyjacielem? To bardzo pomocne w dalszych krokach i działaniach. Krok po kroku budując zaufanie, przecierając szlaki, ale przyjaźń, tę healerską, uzdrowicielską, siostrzaną się czuje. Więc kliencie - gdy to czytasz, wpadnij do mnie na kawę, na karty, na zabieg. Przyjacielu - Ciebie też zapraszam, gdy tylko będziesz mnie potrzebować, nawet jeśli to oznacza, że będziesz musiał przelecieć pół Europy. Ale uważaj, jest niebezpieczeństwo. Gdy raz tu przylecisz, być może nie będziesz już chciał nigdy wrócić....

48 wyświetlenia

©2020 by Ola Mason.