Aby praca stała się radością - spróbujmy jeszcze raz!

Minął miesiąc od momentu, gdy odpuściłam pewne sprawy, czego efektem jest tymczasowy zastój. Gdzieś właśnie miesiąc temu wszyscy moi klienci dostali maila i wiadomość, że nie mogę dalej pracować. Opuściły mnie siły. Miałam nadmiar klientów, nadmiar spotkań i zajęć, nadmiar dawania. Musiałam to przerwać i odchorować swoje.


Czas chorowania był ciekawym tematem do praktyki uważności. Doświadczyłam wielu rozbudzeń, pomogłam sobie w sposób dotychczas dla mnie niewyobrażalny. Punktem wyjścia była rozmowa z coachem, kolegą po fachu, z którym podjęłam się wspólnego projektu. Jego jedno zdanie: "robię zawsze tylko to, co jest najpierw najlepsze i w największym interesie klienta" powaliło mnie jak piorun, bo mój umysł dodał do tego dalszą część "ale nie za wszelką cenę".


W tym przypadku ceną była nasza dalsza współpraca, gdyż dobro klienta przedłożone zostało ponad naszą przyjaźń. Wtedy obiecałam sobie, że będę robić tylko takie rzeczy, które są dobre dla wszystkich, a nie tylko dla jednej strony. Na spokojnie przyjrzałam się dokładnie wszystkim umowom z klientami i okazało się, że żadna z nich nie była dla mnie dobra ani czasowo ani finansowo, wszystkie jednak były dobre dla klienta, korzystne finansowo i rozwojowo.


W związku z powyższym postanowiłam ukrócić swoje męki i stworzyć jedną ofertę, która jest na mojej stronie internetowej dla wszystkich, niezależnie od tego, gdzie mieszkasz czy w UK czy w Polsce, czy nie znam Cię w ogóle, czy znamy się od lat, czy jesteś rodziną czy przyjacielem, nic z tych aspektów nie ma znaczenia. Jest jedna oferta.


Jestem gotowa do pracy, rozpocznijmy od nowa, na nowych, lepszych warunkach.

Można korzystać z bezpłatnych porad na you tube: https://www.youtube.com/c/CoachingSzczęściaMason

na fb https://www.facebook.com/BacktoBalanceScotland oraz https://www.facebook.com/groups/3217082344979738 (Grupa Moc Uzdrawiania)


na tym blogu i przez newsletter. Aby jednak otrzymać indywidualną współpracę i poradę dla siebie, warto zerknąć tutaj: https://www.olamason.com/lifecoachingonline

Programy, które przygotowałam są wyjątkowe, mają moc. Przeczytaj opinie: https://www.olamason.com/opinie


Kontynuując temat mojego miesiąca medytacyjnego; pojawiły się też inne aspekty w mojej świadomości, a mianowicie -


jak pracować w radości a nie w stresie?

Najpierw uświadomiłam sobie, że mój podświadomy program to praca = stres, mus, pieniądze, ciśnienie, presja. Potem uświadomiłam sobie skąd to pochodzi, oczywiście od przodków, jak każdy program i uwarunkowania. Oboje moi dziadkowie doświadczali więcej biedy niż bogactwa, moi rodzicie pochodzą z domów, gdzie zawsze był brak, wiedzą co to jest głód i niedostatek. Moi rodzice jednak powiedzieli temu nie, podjęli trud aby nie kontynuować tej karmy, swoim uporem i energią wyedukowali siebie, podjęli działania dla siebie i dla nas, swoich dzieci, aby głód i bieda nie dosięgnęły nas. Ja tego wszystkiego doświadczałam, obserwowałam i uczyłam się od nich - widziałam biedę i widziałam dostatek, zaciskanie pasa i oszczędzanie, jak i relaks i pozwolenie sobie na pewne małe radości. I jestem z całego serca wdzięczna wszystkim moim przodkom za ich starania, bo wierzę, że


każdy się stara na miarę swojej świadomości (nie możliwości!)

Czego jednak się nauczyłam to hasło praca = ciężka praca, wstawanie skoro świt, spięcie, napięcie. Nauczyłam się, że praca to klucz do wolności, moja pierwsza praca była w wieku 15 lat, potem większa w wieku 17, a od 20 roku życia praca już na pełen etat, dzień w dzień.


Medytując i lecząc siebie w ostatnim miesiącu pojawiło się inne pytanie " czy w ogóle muszę pracować"? Skoro cały miesiąc mogę spokojnie zajmować się sobą. Chyba po raz pierwszy tak na 100% skierowałam oczy na siebie i odpowiedź jaka przyszła to nie, nie muszę. Mam pełną wolność bycia tym, kim pragnę i robienia tego, czego pragnę.


Zmieniam więc mój program z praca = mus, pieniądze, przetrwanie, na praca = radość, forma przyjaźni i miłości. Albo pójdę krok dalej - zaprogramuję siebie wyrzucając słowo praca, skoro kojarzy mi się negatywnie i podświadomie spina ono moje ciało i umysł uniemożliwiając tak naprawdę bycie kreatywną i efektywną. Zastąpię je słowem...no właśnie jakim? Takim, które mój mózg łączy z radością, przyjaźnią i miłością. Dla mnie może to być np. sprzątanie, porządkowanie, ćwiczenie, rozwijanie się, tworzenie zmiany itd.


Taki proces auto coachingowy polecam zastosować każdemu. Ludzki mózg potrafi rozwiązać największą łamigłówkę, więc jeśli masz jakikolwiek problem w swoim życiu, możesz go rozwiązać poprzez medytację, otwarcie się na nowe możliwości, odwagę w podejmowaniu decyzji i zmian, poprzez zaoferowanie sobie więcej czasu i wejście do środka jeszcze głębiej.



28 wyświetlenia2 komentarz

©2020 by Ola Mason.